[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]


TEST FOR ECHO / PRÓBA ECHA


Test For Echo (5:56)
Driven (4:27)
Half The World (3:43)
The Color Of Right (4:49)
Time And Motion (5:01)
Totem (4:58)
Dog Years (4:55)
Virtuality (5:44)
Resist (4:24)
Limbo (5:29)
Carve Away The Stone (4:05)
 
 
Test For Echo [12KB]

Wydany: 10.10.1996
Atlantic / Anthem
Produkcja: Rush & Peter Collins


TEST FOR ECHO / PRÓBA ECHA


Więc zaczynamy - zawrót głowy
Wizyjny zawrót głowy
Próba echa

Więc zaczynamy - na zwolnieniu
Wizyjny zawrót głowy
Próba echa

Jakiś problem na ekranie kontrolnym
Kamera krąży nad wycofanymi samochodami policyjnymi
Pionki w grze, niedoszli desperaci
Chwytają się wiarygodnych zaprzeczeń
Nie dotykaj tej tarczy -
Nie możemy nic robić
Przed pokazowym procesem w TV

Więc zaczynamy wizyjny zawrót głowy
Próba echa

Jakieś zdjęcia w wiadomościach
Mile żółtej taśmy, sylwetki obrysowane kredą
Ostro mówiący chłopcy w podrabianych sportowych bluzach
Podporządkowują się wspólnocie w mundurach
Nie zmieniaj kanału
To Naród Gangsterów
Zbrodnia jest teraz sprzedawana w TV

Co za show - zawrót głowy
Wizyjny zawrót głowy
Próba echa

Krytyczna sytuacja - na zwolnieniu
Wizyjny zawrót głowy
Próba echa

Jakiś dramat na żywo z satelity
Pełen obraz z ukrytej kamery od miejsca zbrodni do sali sądowej
Gryzący paznokcie chłopcy w pożyczonych krawatach i marynarkach
Chwytający się odpowiedzialności jak ostatniej deski ratunku
Nie chcecie siedzieć w więzieniu?
Nie popełniajcie przestępstw
I skończcie z pokazywaniem przestępstw w TV

Więc zaczynamy - zawrót głowy
Wizyjny zawrót głowy
Próba echa
Co za show - zawrót głowy
Wizyjny zawrót głowy
Próba echa
Więc zaczynamy - na zwolnieniu
Wizyjny zawrót głowy
Próba echa

 


DRIVEN / PROWADZONY


Prowadzony w kółko tu i tam
Ślizgając się na drodze z czarnego lodu
Zaglądając przez podwójne okna
Prowadzony do raju głupców
ALE TERAZ JA POPROWADZĘ
ALE TERAZ JA POPROWADZĘ

Doprowadzony do marginesu błędu
Doprowadzony na skraj wytrzymałości
Doprowadzony na margines strachu
Doprowadzony na brzeg głębokiej czarnej dziury

Prowadzony w kółko dniem i nocą
Kręcąc się jak liście w wirze powietrza
Zakradając się i uciekając z tylnych uliczek
Doprowadzony do kryjówki złodziei
ALE TERAZ JA POPROWADZĘ
ALE TERAZ JA POPROWADZĘ

Doprowadzony do marginesu błędu
Doprowadzony na skraj wytrzymałości
Doprowadzony na margines strachu
Doprowadzony na brzeg głębokiej czarnej dziury

Wprowadzany - doprowadzony na skraj
Wypędzany - na cienki koniec klina
Przeganiany - przez rzeczy których nigdy nie widziałem
Popędzany - drogą do miejsca w którym nigdy nie byłem
TERAZ JA POPROWADZĘ
TERAZ JA POPROWADZĘ

Doprowadzony do marginesu błędu
Doprowadzony na skraj wytrzymałości
Doprowadzony na margines strachu
Doprowadzony na brzeg głębokiej czarnej dziury

Droga rozwija się ku mnie
To co tam było - znikło
Droga rozwija się przede mną
A ja udaję się nią
TERAZ JA POPROWADZĘ
TERAZ JA POPROWADZĘ

Doprowadzony do marginesu błędu
Doprowadzony na skraj wytrzymałości
Doprowadzony na margines strachu
Doprowadzony na brzeg głębokiej czarnej dziury

 


HALF THE WORLD / POŁOWA ŚWIATA


Połowa świata nienawidzi
Tego co druga połowa robi codziennie
Połowa świata czeka
Gdy druga połowa zabiera się za to pomimo wszystko

Połowa świata żyje
Połowa świata tworzy
Połowa świata daje
Gdy druga połowa bierze
Połowa świata jest
Połowa świata była
Połowa świata rozmyśla
Gdy druga połowa czyni

Połowa świata rozmawia
Nie rozumiejąc połowy z tego co mówi
Połowa świata idzie
Mając na wpół ochotę uciec

Połowa świata kłamie
Połowa świata się uczy
Połowa świata ucieka
Gdy druga połowa stawia czoła
Połowa świata płacze
Połowa świata się śmieje
Połowa świata stara się
Zostać drugą połową

Połowa z nas oddzielona
Jak przedarta fotografia
Przedarta fotografia
Połowa z nas stara się
Dogonić drugą połowę
Dogonić drugą połowę

Połowie świata zależy
Gdy druga połowa marnuje dzień
Połowa świata dzieli się
Gdy druga połowa świata podkrada

Połowa świata żyje
Połowa świata tworzy
Połowa świata daje
Gdy druga połowa bierze
Połowa świata płacze
Połowa świata się śmieje
Połowa świata stara się
Zostać drugą połową

 


THE COLOR OF RIGHT / POJĘCIE SŁUSZNOŚCI


Nie mam wytłumaczenia
Na kolejną samotną noc
Mam tylko to poczucie misji
I poczucie co jest słuszne

Nie złość się teraz na mnie
Byłbym tam gdybym mógł
Jestem tak przepełniony tym co słuszne
Że nie rozumiem co jest dobre

To beznadziejna sytuacja
Nie śpię przez pół nocy
Nie jesteś pewien co się dzieje
Ale jesteś pewien że to nie jest słuszne

Uspokój się
Nic więcej nie możesz zrobić
Jesteś tak przepełniony tym co słuszne
Że nie rozumiesz co jest dobre

Jakość sprawiedliwości
Ilość światła
Odrobina litości
Tworzy poczucie słuszności

Przyciąganie i odległość
Zmieniają bieg światła
Przyciąganie i odległość
Zmieniają poczucie słuszności

 


TIME AND MOTION / CZAS I RUCH


Czas i ruch
Wiatr i słońce i deszcz
Dni łączą się jak wagony w pociągu
Napełnij je cennym ładunkiem
Wepchnij wszystko co znajdziesz
Spontaniczne uniesienie
I długotrwały rodzaj

Czas i ruch
Ciało i krew i ogień
Życia łączą się w pajęczyny ze złota i kolczastego drutu
Rozepnij nić cennego kontaktu
Wepchnij wszystko co znajdziesz
Spontaniczne związki
I długotrwały rodzaj

Potężny ocean
Tańczy z księżycem
Cichy las
Rozbrzmiewa głosami szaleńców

Czas i ruch
Życie i miłość i marzenie
Oczy łączą się jak międzygwiezdne promienie
Superczłowiek w supernaturze
Potrzebuje wszystkich wygód jakich znajdzie
Spontaniczna emocja
I długotrwały rodzaj

 


TOTEM


Mam dwunastu apostołów i uśmiech Buddy
Ogród Allacha, wikinga Valhallę
Cud co chwilę
Mam panteon zwierząt w pogańskiej duszy
Wisznu i Gaja, Aztek i Maj
Tańczą wokół mojego totemowego słupa

Wierzę w to co widzę
Wierzę w to co słyszę
Wierzę że to co czuję
Zmienia to, jak widzę świat

Anioły i demony tańczą w mojej głowie
Szaleńcy i potwory pod moim łóżkiem
Mesjasze z mediów żerują na moich obawach
Prorocy popkultury grają w moich uszach

Mam niebiańskich mechaników
Którzy synchronizują moje gwiazdy
Sezonowe migracje, dzienne zmiany
Świat rzeczy nieprawdopodobnych i dziwacznych
Mam idoli i ikony, niewypowiedziane święte śluby
Myśli które trzeba trzymać w ukryciu
Święte i zakazane
Wolno mi paść się pomiędzy świętymi krowami
Dlatego wierzę

Wierzę w to co widzę
Wierzę w to co słyszę
Wierzę że to co czuję
Zmienia to, jak widzę świat

Anioły i demony tańczą w mojej głowie
Szaleńcy i potwory pod moim łóżkiem
Mesjasze z mediów żerują na moich obawach
Prorocy popkultury grają w moich uszach

Anioły i demony we mnie
Zbawiciele i szatani wokół mnie

Anioły i demony tańczą w mojej głowie
Szaleńcy i potwory pod moim łóżkiem
Anioły i demony tańczą w mojej głowie
Szaleńcy i potwory pod moim łóżkiem

Słodki rydwan spływa ku mnie, przychodzi po mnie

 


DOG YEARS / PSIE LATA


W życiu psa rok to znacznie więcej niż siedem
I zbyt szybko psisko będzie gonić za samochodami w psim raju
Zdaje mi się że tworzymy sobie własne koła wokół słońca
Poruszamy się po nich wstecz
I siedem lat mija jak jeden rok

Psie lata - to pora swędzenia
Psie lata - po każdym podrapaniu znów się pojawia

W psie dni ludzie szukają Syriusza
Psy wyją do księżyca
Lecz te powiązania są tajemnicze
Zdaje mi się że jeśli to prawda że każdy pies ma swój dzień
Gdy wszystkie kości będą pochowane
Niewiele zostanie czasu by iść się pobawić

Psie lata - to pora swędzenia
Psie lata - po każdym podrapaniu znów się pojawia
Psie lata - dla każdego nędznego syna suki
Psie lata - z ogonem pomiędzy uszami

Wolałbym już być żółwiem z Galapagos
Lub okresem w historii geologii
Wolałbym już być żółwiem z Galapagos
Lub okresem w historii geologii
Niż żyć w tych psich latach
Żyć w tych psich latach

W psim mózgu nieustanna burza zakłóceń niskiego poziomu
Jedno powąchanie hydrantu i odpowiedź pojawia się automatycznie
Zdaje mi się że robimy swoje własne kółka wokół bloku
Straciliśmy swój rozsądek
Na rzecz zakłóceń wyższego poziomu rozmów

Psie lata - to pora swędzenia
Psie lata - po każdym podrapaniu znów się pojawia
Psie lata - dla każdego nędznego syna suki
Psie lata - z ogonem pomiędzy uszami

 


VIRTUALITY / WIRTUALNOŚĆ


Jak rozbitek ze statku dryfujący po nieznanym morzu
Uczepiony wraku utraconego statku Fantazja
Jestem rozbitkiem wyrzuconym na opuszczony ląd
Widzę ślady stóp na wirtualnym piasku

Sieciowy chłopaku, sieciowa dziewczyno
Wyślijcie swój sygnał w świat
Niech wasze palce chodzą i mówią
I uwolnią was
Sieciowa dziewczyno, sieciowy chłopaku
Wyślijcie swój impuls w świat
Umieśćcie swoją wiadomość w modemie
I wrzućcie ją do cybermorza

Astronauci w stanie nieważkości w przestrzeni złożonej z pikseli
Wymieniają graffiti z bezcielesną rasą
Mogę ocalić wszechświat w ziarnku piasku
Mogę wziąć przyszłość w swoją wirtualną dłoń

Sieciowy chłopaku, sieciowa dziewczyno
Wyślijcie swój sygnał w świat
Niech wasze palce chodzą i mówią
I uwolnią was
Sieciowa dziewczyno, sieciowy chłopaku
Wyślijcie swój impuls w świat
Umieśćcie swoją wiadomość w modemie
I wrzućcie ją do cybermorza

Zatańczmy dziś wieczorem przy wirtualnej piosence
Naciśnij ten klawisz i możesz się bawić
Polećmy dziś w nocy na naszych wirtualnych skrzydłach
Naciśnij ten klawisz by ujrzeć zadziwiające rzeczy

Jak para włóczęgów machających do siebie z mijających się pociągów
Lub przelotny uśmiech kobiety uchwycony przez okno w deszczu
Mogę poczuć zapach jej perfum, mogę posmakować jej ust
Mogę poczuć napięcie od jej palców

Sieciowy chłopaku, sieciowa dziewczyno
Wyślijcie bicie swego serca w świat
Niech wasze palce chodzą i mówią
I uwolnią was
Sieciowa dziewczyno, sieciowy chłopaku
Wyślijcie swój impuls w świat
Umieśćcie swoją wiadomość w modemie
I wrzućcie ją do cybermorza
Umieśćcie swoją wiadomość w modemie
I wrzućcie ją do cybermorza

 


RESIST / OPÓR


Mogę nauczyć się jak się oprzeć
Wszystkiemu za wyjątkiem pokusy
Mogę nauczyć się współistnieć
Ze wszystkim za wyjątkiem nienawiści
Mogę nauczyć się jak pójść na kompromis
Ze wszystkim za wyjątkiem moich pragnień
Mogę nauczyć się jak sobie radzić
Ze wszystkim czego nie potrafię sobie wytłumaczyć

Mogę nauczyć się jak się oprzeć
Wszystkiemu za wyjątkiem frustracji
Mogę nauczyć się jak się uprzeć
Przy wszystkim za wyjątkiem mierzenia nisko
Mogę nauczyć się jak przymykać oczy
Na wszystko za wyjątkiem niesprawiedliwości
Mogę nauczyć się jak sobie radzić
Ze wszystkim czego nie znam

Możesz ulec nie modląc się
Lecz nigdy nie będziesz się naprawdę modlił
Jeżeli nie ulegniesz
Możesz walczyć nigdy nie odnosząc zwycięstwa
Lecz nigdy naprawdę nie wygrasz
Jeżeli nie będziesz walczył

 


LIMBO / CZYŚCIEC


Utwór instrumentalny

 


CARVE AWAY THE STONE / ROZŁUP GŁAZ


Możesz wtoczyć ten głaz na szczyt góry
Wlokąc za sobą swoją kulę na łańcuchu
Możesz nosić ten ciężar z żelazną wolą
Albo pozwolić by ból pozostał za tobą

Rozwal głaz Syzyfie
Rozwal głaz
Uczyń ciężar lżejszym
Skoro musisz toczyć ten głaz samotnie

Możesz dojechać na tych kołach do końca drogi
Nadal odnajdziesz swą przeszłość za tobą
Próbować udawać że ciężar nie jest wielki
Pozostawić za sobą grzechy minionej nocy

Rozłup głaz Syzyfie
Rozłup głaz
Wyrzeźb w nim wizerunek
Z pewnymi twoimi rysami

Możesz wtoczyć ten głaz na szczyt góry
Możesz nosić ten ciężar z żelazną wolą
Możesz dojechać na tych kołach do końca drogi
Możesz próbować udawać że ciężar nie jest wielki

Odtocz głaz Syzyfie
Odtocz głaz
Gdybyś mógł przesunąć swój
Mógłbym się zabrać za mój własny

 


Teksty: Neil Peart;  Test for Echo - Peart & Dubois


[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]