[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]


ROLL THE BONES / RZUĆ KOŚCI


Dreamline (4:38)
Bravado (4:56)
Roll The Bones (5:30)
Face Up (3:54)
Where's My Thing? (3:49)
The Big Wheel (5:15)
Heresy (5:26)
Ghost Of A Chance (5:19)
Neurotica (4:40)
You Bet Your Life (5:00)
 
 
Roll the Bones [16KB]

Wydany: 3.09.1991
Atlantic / Anthem
Produkcja: Rush & Rupert Hine


DREAMLINE / GRANICA MARZEŃ


On ma mapę dróg na Jowiszu
Radar skierowany na gwiazdy
Wzdłuż autostrady
Ona ma ciekłokrystaliczny kompas
Album rzek pod Saharą

Podróżują w czasie proroków
Pustynną autostradą wprost do serca słońca
Tak jak kochankowie i bohaterowie
I niespokojna część każdego człowieka
Czujemy się jak w domu tylko wtedy gdy uciekamy

On ma mapę gwiazd Hollywood
Listę tanich moteli przy szosie
Ona ma siostrę w Vegas
Obietnicę przyzwoitej pracy
Daleko od rodzinnego domu

Podróżują drogą do zbawienia
Autostradą od wczorajszego dnia
Do tego co przyniesie jutro
Jak kochankowie i bohaterowie
Ptaki w ostatnich dniach wiosny
Czujemy się jak w domu tylko wtedy gdy fruwamy

Gdy jesteśmy młodzi
Włóczymy się po powierzchni ziemi
Zastanawiając się ile mogą być warte nasze marzenia
Ucząc się że jesteśmy nieśmiertelni
Tylko przez pewien czas

Czas jest cygańską karawaną
Wymyka się nocą
Porzuca cię w krainie marzeń
Odległość jest filtrem dalekiego zasięgu
Pamięć migoczącym światłem
Porzuconym w krainie serca

Podróżujemy w cieniu księżyca w nowiu
Gwiaździstą autostradą wyznaczoną na mapie nieba
Jak kochankowie i bohaterowie
Samotni jak krzyk orła
Czujemy się jak w domu tylko wtedy gdy fruwamy

Gdy jesteśmy młodzi
Włóczymy się po powierzchni ziemi
Zastanawiając się ile mogą być warte nasze marzenia
Ucząc się że jesteśmy nieśmiertelni
Tylko przez pewien czas

Podróżujemy drogą ku przygodzie
Pustynną autostradą wprost do serca słońca
Tak jak kochankowie i bohaterowie
I niespokojna część każdego człowieka
Czujemy się jak w domu tylko wtedy gdy uciekamy

 


BRAVADO / BRAWURA


Jeżeli spalimy sobie skrzydła
Wzlatując zbyt blisko słońca
Jeżeli chwila chwały
Skończy się jeszcze zanim się zaczęła
Jeśli spełni się marzenie
Choć wszystko będzie stracone
Zapłacimy cenę
Lecz nie będziemy się liczyć z kosztami

Gdy opadł kurz
I zwycięstwo okazało się niemożliwe
Szczyt zbyt wysoki
Rzeka nieco za szeroka
Jeżeli zachowamy swą dumę
Choć raj będzie utracony
Zapłacimy cenę
Ale nie będziemy się liczyć z kosztami

A gdy muzyka przestanie grać
Pozostanie tylko odgłos deszczu
Cała nadzieja i chwała
Całe poświęcenie na próżno
A jeżeli pozostanie miłość
Choć wszystko będzie stracone
Zapłacimy cenę
Lecz nie będziemy się liczyć z kosztami

 


ROLL THE BONES / RZUĆ KOŚCI


Cóż, możesz tego żądać
Dobra praca jest kluczem do wielkiej fortuny
Zwycięzcy zdobywają chwałę
Przegrani rzadko są winni
Jeśli nie podejmą gry
A czasem zwycięzca nie bierze nic
Rysujemy własne wzory
Lecz los oprawia je w ramki

Idziemy w świat i próbujemy swojej szansy
Los wpływa na okoliczności
W ten sposób tańczy Pani Szczęście
Rzuć kości

Po co tu jesteśmy?
Bo tu jesteśmy
Rzuć kości
Dlaczego tak się dzieje?
Bo tak się dzieje
Rzuć kości

Wiara jest zimna jak lód
Dlaczego maleństwa rodzą się tylko po to by cierpieć
Dla chęci uodpornienia się albo miski ryżu?
Więc kto wyznaczyłby nagrodę
Za głowy niewinnych dzieci
Gdyby jakaś nieśmiertelna siła kontrolowała kości?

Przychodzimy na świat i próbujemy swojej szansy
Los wpływa na okoliczności
W ten sposób tańczy Pani Szczęście
Rzuć kości

Po co tu jesteśmy?
Bo tu jesteśmy
Rzuć kości
Dlaczego tak się dzieje?
Bo tak się dzieje
Rzuć kości

Wyluzuj się Jack
Zajmij się faktami
Nie zodiakami czy almanachami
Nie maniakami w poliestrowych portkach
Tylko faktami
Chcesz kopnąć kogoś w cztery litery
To paralaksa - chwytasz?
Kręcisz się wokoło
Małe się powiększa. To szachrajstwo
To akcja - reakcja
Przypadkowe współdziałanie
Więc kto się boi odrobiny abstrakcji?
Nie satysfakcjonują cię fakty?
Lepiej zmykaj koleś
Fakt to fakt
Od Krymu po Rzym, chłopcze

Jaki układ? Zakręć kołem
Jeśli kości gorące - rzucaj
Zagraj swoje karty. Pokaż nam co masz
Co trzymasz w ręku
Jeśli karty słabe
Nie składaj ich
Pani Szczęście jest szczodra
Wspiera odważnych. To przykre
Przestań rzucać kamieniami
Nocą gra tysiąc saksofonów
Więc idź tam, potrząśnij i rzuć kośćmi
Do dzieła!

Po co tu jesteśmy?
Bo tu jesteśmy
Rzuć kości
Dlaczego tak się dzieje?
Bo tak się dzieje
Rzuć kości

 


FACE UP / GŁOWA DO GÓRY


Zawracasz mi w głowie
Rozkręcam swoje koła
Jadąc bez paliwa
Wiesz jakie to uczucie
Teraz mi się powodzi
A może to śliska sprawa?
Nie można być zbyt ostrożnym
Z tą niebezpieczną dumą
Gdybym tylko mógł dosięgnąć tej tarczy w środku
I przekręcić ją

Głowa do góry - albo możesz najwyżej wrócić na dół
Głowa do góry - uderz w cel albo lepiej żebyś uderzył o ziemię
Głowa do góry - wciąż jest czas na to aby zmienić przebieg gry
Głowa do góry - zmień go albo odwróć tą straszną kartę
Odwróć ją

Nie narzekaj
Nie tłumacz się
Nie sądzę aby mój nowy cel wytrzymał presję
Robię teraz to co lubię
A może to rutyna?
Potrzebuję jakiegoś odzewu
Lecz wszystkie linie zostały odcięte
Wściekam się ale nie otwieram ust
I odwracam kartę

Głowa do góry - albo możesz najwyżej wrócić na dół
Głowa do góry - uderz w cel albo lepiej żebyś uderzył o ziemię
Głowa do góry - wciąż jest czas na to aby zmienić przebieg gry
Głowa do góry - zmień go albo odwróć tą straszną kartę
Odwróć ją

Dusisz wszystko w sobie
Tak jakby dni były wyryte w kamieniu
Wszystko w tobie jest powiązane
I źle jest być samemu
Możesz wyjść, możesz udać się w drogę
A gdy będziesz zdany na siebie
Wszystko ci się ułoży
I dobrze jest być samemu
Odwróć tą kartę

Głowa do góry - albo możesz najwyżej wrócić na dół
Głowa do góry - uderz w cel albo lepiej żebyś uderzył o ziemię
Głowa do góry - wciąż jest czas na to aby zmienić przebieg gry
Głowa do góry - zmień go albo odwróć tą straszną kartę
Odwróć ją

 


WHERE'S MY THING? / GDZIE MOJE RZECZY?

(Część IV trylogii "Gangster z łodzi")
 

Utwór instrumentalny

 


THE BIG WHEEL / DIABELSKI MŁYN


Byłem tylko dzieciakiem - zbyt mało wiedziałem by się bać
Grając w tą grę - lecz nie tak jak starsi chłopcy
Nic do stracenia - może miałem coś do zaoferowania
Tak kręci się diabelski młyn

Byłem tylko dzieciakiem na świętej krucjacie
Nie miałem zaufania do wiary którą mi podano
Nie szukałem swojej szansy w odłożonym raju
Więc powoli znikam

Grając na czas
Nie chcę czekać na niebo
Szukam miłości
Anioła który wybaczyłby mi moje grzechy
Igrając z ogniem
Goniąc za czymś nowym w co można by uwierzyć
Szukam miłości
Tak jak kręci się diabelski młyn

Byłem tylko dzieciakiem włóczącym się w transie
Więźniem losu, ofiarą zbiegu okoliczności
Przygotowano mnie na chwałę, lecz bilety wcześniej wyprzedano
Tak kręci się diabelski młyn

Byłem tylko dzieciakiem który odszedł nie oglądając się za siebie
Zmierzającym do bankructwa, idącym za kolejną szansą
Mającym nadzieję na niebo - nadzieję na wspaniały romans
Jeśli dobrze zatańczę

Grając na czas
Nie chcę czekać na niebo
Szukam miłości
Anioła który wybaczyłby mi moje grzechy
Igrając z ogniem
Goniąc za czymś nowym w co można by uwierzyć
Szukam miłości
Tak jak kręci się diabelski młyn

Młyn się kręci zatrzymując się w chwilowym zwątpieniu
Próbując swoich szans znajdziesz właściwe odpowiedzi
Gdy rozpocznie się sąd ostateczny

Młyn się kręci zatrzymując się na uśmiechu losu
Życie reżyserowane w nieoczekiwany sposób
Czasami wygrywają nieparzyste
Tak kręci się diabelski młyn

Grając na czas
Nie chcę czekać na niebo
Szukam miłości
Anioła który wybaczyłby mi moje grzechy
Igrając z ogniem
Goniąc za czymś nowym w co można by uwierzyć
Szukam miłości
Tak jak kręci się diabelski młyn

 


HERESY / HEREZJA


Na całym tym głupim szarym świecie
Od Moskwy po Berlin
Ludzie szturmują barykady
Walą się mury
Kontrrewolucja
Ludzie uśmiechają się przez łzy
Kto może zwrócić im ich życia
I te wszystkie zmarnowane lata
Te wszystkie zmarnowane lata
Za te wszystkie cenne lata zmarnowane
Kto zapłaci?

Na całym tym głupim szarym świecie ideologii
Ludzie szturmują targowisko
I kupują fantazję
Kontrrewolucja na sklepowej ladzie
Ludzie kupują to co chcą
I pożyczają na więcej
Te wszystkie zmarnowane lata
Za te wszystkie cenne lata zmarnowane
Kto zapłaci?

Czy musimy w końcu przebaczyć?
A cóż innego możemy zrobić?
Czy mamy pożegnać się z przeszłością?
Tak, uważam że musimy

Na całym tym wielkim świecie
Całe gówno które musimy znosić
Bomby i schrony przeciwlotnicze w piwnicach
Wszystkie nasze życia pod znakiem zapytania
Krwawa rewolucja
Wszystkie głowice na kursie
Cały strach i cierpienie
Wszystko to wielka pomyłka
Te wszystkie zmarnowane lata
Za te wszystkie cenne lata zmarnowane
Kto zapłaci?

Czy musimy w końcu przebaczyć?
A cóż innego możemy zrobić?
Czy mamy pożegnać się z przeszłością?
Tak, uważam że musimy

Te wszystkie zmarnowane lata
Te wszystkie cenne lata zmarnowane

 


GHOST OF A CHANCE / CIEŃ SZANSY


Tak jak milion małych drzwi
Wszystkie decyzje które podejmujemy
Wszystkie sceny przez które przechodzimy
Wszystkie role które gramy
W tak wiele różnych kierunków
Mogły skręcić nasze ścieżki
Z każdymi drzwiami które otwieraliśmy
Z każdym mostem który paliliśmy

W jakiś sposób odnajdujemy się
W tej całej maskaradzie
W jakiś sposób odnajdujemy się
W jakiś sposób pozostaliśmy w stanie łaski

Nie wierzę w przeznaczenie
Ani w kierującą rękę losu
Nie wierzę w wieczność
Ani w to że miłość jest mistycznym stanem
Nie wierzę w gwiazdy i planety
Ani w to że anioły patrzą na nas z góry
Lecz wierzę że jest cień szansy
Na to że spotkamy kogoś kogo pokochamy
I sprawimy że ta miłość przetrwa

Tak jak milion małych skrzyżowań
Na uliczkach młodości
Za każdym razem gdy skręcamy w nowy róg
Krótka chwila prawdy
Tak wiele różnych połączeń
Mogły utworzyć nasze ścieżki
Z każdymi drzwiami które otwieraliśmy
Każdą grą w którą się bawiliśmy

W jakiś sposób odnajdujemy się
W tej całej maskaradzie
W jakiś sposób odnajdujemy się
W jakiś sposób pozostaliśmy w stanie łaski

Nie wierzę w przeznaczenie
Ani w kierującą rękę losu
Nie wierzę w wieczność
Ani w to że miłość jest mistycznym stanem
Nie wierzę w gwiazdy i planety
Ani w to że anioły patrzą na nas z góry
Lecz wierzę że jest cień szansy
Na to że spotkamy kogoś kogo pokochamy
I sprawimy że ta miłość przetrwa

 


NEUROTICA / NEUROTYKA


Nie dostaniesz tego
Co to jest... cóż, nie jesteś całkiem pewna
Poruszasz się jakbyś chodziła po lodzie
Mówisz jakbyś wciąż czuła się niepewnie
Czas skręca się w spiralę, przestrzeń się zakrzywia
Wiem że kręci ci się w głowie, lecz postaraj się nie tracić nerwów
Życie jest diamentem który zamieniasz w pył
Oczekując na ratunek a ja wiem że go nie dostaniesz
Po prostu nie dostaniesz

Neurotyka - egzotyka
To tylko erotyka - hipnotyka
To tylko psychotyka - chaotyka
To tylko egzotyka - neurotyka

Nie dostaniesz tego
Nie zapytasz siebie dlaczego?
Jeśli nie spodoba ci się odpowiedź - zapomnij
Wiesz że nienawidzę patrzeć jak płaczesz
Fortuna to przypadek, los strzela z biodra
Wiem że dostajesz szału ale staraj się nie tracić panowania
Życie jest diamentem który zamieniasz w pył
Poszukujesz zaufania a ja wiem że go nie dostaniesz
Po prostu nie dostaniesz

Neurotyka - egzotyka
To tylko erotyka - hipnotyka
To tylko psychotyka - chaotyka
To tylko egzotyka - neurotyka

TRZASK! Schowaj się w swojej muszli
Niech świat idzie do piekła
To dla ciebie jak rosyjska ruletka
TRZASK! Pot staje się zimny
Nie potrafisz stawić czoła starzeniu się
To dla ciebie osobista groźba
TRZASK! Świat to klatka
Dla twojej bezsilnej wściekłości
Lecz nie pozwól by cię to spotkało
TRZASK!

Neurotyka - egzotyka
To tylko erotyka - hipnotyka
To tylko psychotyka - chaotyka
To tylko egzotyka - neurotyka

TRZASK!

 


YOU BET YOUR LIFE / GRASZ O SWOJE ŻYCIE


Jeszcze jeden myśliwy jak wilk na słońcu
Jeszcze jeden ćpun na odlocie
Jeszcze jedna ofiara swoich własnych czynów
Jeszcze jeden dzień w życiu nabitego pistoletu

Nieparzyste stają się parzyste - ty nazywasz grę
Nieparzyste stają się parzyste - stawki są takie same
Grasz o swoje życie

Jeszcze jeden zwycięzca wylewa życie za kołnierz
Jeszcze jedna wyspa w huraganie
Jeszcze jeden straceniec jak kot na deszczu
Jeszcze jeden dzień na drodze pędzącego pociągu

Nieparzyste stają się parzyste - ty nazywasz grę
Nieparzyste stają się parzyste - stawki są takie same
Grasz o swoje życie

Anarchisto reakcjonisto sługusie rewizjonisto
Hindusie muzułmaninie katoliku kreacjonisto/ewolucjonisto
Racjonalisto romantyku mistyku cyniczny idealisto
Minimalistyczny ekspresjonisto postmodernistyczny neosymbolisto
Naukowcu od rakiet egzystencjalisto od graffiti
Dekonstrukcjonistyczny prymitywie fotorealistyczny twórco
Muzyku be-bopowy albo hip-hopowy popowy metalowcu
Twórco złotych płyt dla starszych wielkomiejski kapitalisto

Jeszcze jeden cygan z plastikową gitarą
Jeszcze jedna tancerka z oczami utkwionymi w gwiazdach
Jeszcze jeden marzyciel który posunął się za daleko
Jeszcze jeden pijak za kierownicą skradzionego samochodu

Nieparzyste stają się parzyste
Nieparzyste stają się parzyste
Grasz o swoje życie

Zagraj o swoje życie

Anarchisto reakcjonisto sługusie rewizjonisto
Hindusie muzułmaninie katoliku kreacjonisto/ewolucjonisto
Racjonalisto romantyku mistyku cyniczny idealisto
Minimalistyczny ekspresjonisto postmodernistyczny neosymbolisto
Naukowcu od rakiet egzystencjalisto od graffiti
Dekonstrukcjonistyczny prymitywie fotorealistyczny twórco
Muzyku be-bopowy albo hip-hopowy popowy metalowcu
Twórco złotych płyt dla starszych wielkomiejski kapitalisto
Zagrajcie o swoje życia

 


Teksty: Neil Peart


[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]