Recenzja Vapor Trials

Autor: grek

Nadesłano: 6.11.2004


 

"Vapor Trails" to powrót RUSH w wielkim stylu. Obdarzona ogromnym ładunkiem muzyka od pierwszych taktów otwierającego płytę "One Little Victory" do zamykającego "Out of the Cradle" po prostu porywa. Muzyka jest bardzo hałaśliwa, ale nie pozbawiona melodyjności. Charakterystyczny wokal i bas Geddy'ego Lee, skomplikowane partie utworów zagrane tak jakby wbrew przyjętym kanonom w muzyce rockowej, nagłe zmiany tempa to typowe cechy muzyki RUSH, do których przyzwyczaili wcześniej członkowie zespołu. Tradycyjnie nikt się tu nie oszczędza. Każdy utwór jest majstersztykiem, zawiera wiele kapitalnych pomysłów ,z których można by stworzyć kilka odrębnych utworów. Muzycy sprawiają wrażenie ludzi, którym po raz pierwszy od 5 lat dano instrumenty. Chcą udowodnić, że mimo swojego wieku potrafią nieźle dać czadu. Ja właśnie na taką ostrą, bezkompromisową płytę czekałem. Nie docierają do mnie ugrzecznione wydawnictwa tej grupy typu "Roll the Bones", czy "Presto" , choć i na nich są piękne momenty. A przecież i na "Vapor Trails" nie brakuje pięknych, czasem przebojowych melodii ("Sweet Miracle"). Dopiero po kilku przesłuchaniach zauważa się różnorodność utworów. Prawdziwy hardrock w utworze "Earthshine", zeppelinowskie motywy w "Stars Look Down", elementy folku w "How it is", pięknie pokręcone partie w "Peaceble Kingdom" (dla mnie najlepszy utwór na płycie), trochę techna (tak, tak) w "Secret Touch". Czy naprawdę jest to muzyka inna od tej, którą nam panowie z RUSH proponowali wcześniej. Moim zdaniem nie. Taki np."Vapor Trails" spokojnie pasowałby do koncepcji albumu "Grace Under Pressure" z 1984 roku. Kilka pozostałych jak np. Ceiling Unlimited, How it is, spokojnie mogłoby się znaleźć na "Test for Echo". A np. taki "Ghost Rider" na "Presto". Przykładów jest zresztą więcej. Wszystko to jednak upiększone i podane w mocnym, dynamiczym, i bardzo hałaśliwym brzmieniu. I stąd chyba wiele rozczarowań niektórych fanów zespołu. Płytę "Vapor trails" uważam obok takich płyt jak: "2112", "Farewell to Kings", "Moving Pictures", "Grace Under Pressure", "Counterparts", "Test for Echo" za jedną z najlepszych w dorobku RUSH.

grek

 


[Opinie]    [Strona główna]