[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]


MOVING PICTURES / RUCHOME OBRAZY


Tom Sawyer (4:33)
Red Barchetta (6:06)
YYZ (4:24)
Limelight (4:19)
The Camera Eye (10:56)
Witch Hunt (4:43)
Vital Signs (4:43)
 
 
Moving Pictures [11KB]

Wydany: luty 1981
Mercury / Polygram
Produkcja: Rush & Terry Brown


TOM SAWYER / TOMEK SAWYER


Współczesny wojownik
Wielki wielki krok
Dzisiejszy Tomek Sawyer
Ostra ostra duma

Chociaż jego umysłu nie można wynająć
Nie osądzaj go jako aroganta
Jego rezerwa, cicha obrona
Wypływa z wydarzeń dnia
Rzeka

Tak jak się wyrażasz o jego towarzystwie
Tak się wyrażasz o społeczeństwie
Uchwyć mgłę, uchwyć mit
Uchwyć tajemnicę, uchwyć trend

Świat to świat to miłość i życie są głębokie
Może tak jak szerokie jest jego niebo

Dzisiejszy Tomek Sawyer
Góruje nad tobą
I przestrzenią którą zdobywa
On cię wyprzedza

Nie, jego umysłu nie może wynająć
Żaden bóg ani rząd
Zawsze pełen nadziei lecz niezadowolony
Wie że zmiany nie są trwałe
Lecz zmiana jest

Tak jak się wyrażasz o jego towarzystwie
Tak się wyrażasz o społeczeństwie
Uchwyć mądrość, uchwyć żart
Uchwyć ducha, uchwyć splunięcie

Świat to świat to miłość i życie są głębokie
Może tak jak szeroko otwarte są jego oczy

Wyjście wojownika
Dzisiejszy Tomek Sawyer
Góruje nad tobą
I energią którą handlujesz
On ściera się z dniem

 


RED BARCHETTA / CZERWONA BARCHETTA

Zainspirowane przez "A Nice Morning Drive" Richarda S. Fostera
 

Mój wuj ma na wsi dom
O którym nie wie nikt
Mówi że była tam farma
Zanim wprowadzono Prawo Drogowe
W niedziele wymykam się strażnikom
I wskakuję do pociągu towarowego
Daleko poza Wire
Gdzie mieszka mój siwowłosy wuj

Zeskakuję na ziemię
Gdy Turbo zwalnia by przekroczyć granicę
Pędzę jak wiatr
Z podniecenia ciarki chodzą mi po kręgosłupie
W swojej szopie
Wuj przechował dla mnie starą maszynę
Przez pięćdziesiąt lat
By była jak nowa - to jego największe marzenie

Odrzucam stare rupiecie
Które kryją lśniący samochód
Wspaniałą czerwoną barchettę
Z minionych lepszych czasów
Odpalam niecierpliwy silnik
Który odpowiada warkotem
Spod opon tryska żwir
Popełniam cotygodniowe przestępstwo

Wiatr
W moich włosach
Przemyka się i wieje
Mechaniczna muzyka
Przypływ adrenaliny

Wytarta skóra
Gorący metal i olej
Zapach wiejskiego powietrza
Słońce na chromie
Rozmazany krajobraz
Każdy nerw w pogotowiu

Nagle przede mną
Na zboczu góry
Błyszczący stop powietrznego samochodu
Wystrzeliwuje ku mnie po dwóch pasach
Robię zwrot z piskiem opon
Rozpoczynam śmiertelny wyścig
Ruszam z krzykiem przez dolinę
Gdy kolejny przyłącza się do pościgu

Pędzę jak wiatr
Do granic możliwości maszyny i człowieka
Śmiejąc się głośno
Ze strachu i nadziei, mam desperacki plan
Na wąskim moście
Pozostawiam olbrzymy które utknęły na brzegu
Pędzę z powrotem na farmę
By marzyć wraz z wujem przy kominku

 


YYZ


Utwór instrumentalny

 


LIMELIGHT / ŚWIATŁO REFLEKTORÓW


Życie na oświetlonej scenie
Przybliża to co nierealne
Tym którzy myślą i czują
W kontakcie z rzeczywistością
Na zewnątrz złoconej klatki

Obsadzony w tej nieprawdopodobnej roli
Źle wyposażony do gry
Z niewystarczającym taktem
Człowiek musi ustawić bariery
By pozostać przy zdrowych zmysłach

Życie w świetle reflektorów
Uniwersalne marzenie
Tych którzy pragną się pokazać
Ci którzy chcą tam być
Muszą odrzucić odizolowanie
Trwać przy fascynacji
Prawdziwym związku
Temacie który się za tym kryje

Żyjąc w soczewkach aparatów
Schwytany przez oko kamery
Nie mam serca kłamać
Nie umiem udawać że obcy człowiek
Jest długo oczekiwanym przyjacielem

Cały świat jest z pewnością sceną
A my jedynie graczami
Wykonawcami i odtwórcami
Publicznością dla siebie nawzajem
Na zewnątrz złoconej klatki

Życie w świetle reflektorów
Uniwersalne marzenie
Tych którzy pragną się pokazać
Ci którzy chcą tam być
Muszą odrzucić odizolowanie
Trwać przy fascynacji
Prawdziwym związku
Temacie który się za tym kryje

 


THE CAMERA EYE / OKO KAMERY


I

Z grymasem na twarzy i nieprzyjemni
Ich twarze zaciśnięte
Szara masa Nowojorczyków
Krocząca rytmicznie
Ścigająca nadchodzącą noc
Pędzą po ulicach Manhattanu
Impulsywna ludzkość
Staje na światłach
Potem płynie po ulicach miasta

Zdają się nie zauważać
Łagodnego wiosennego deszczu
Takiego jak angielski deszcz
Lekkiego lecz niekończącego się
Z szarego nieba

Budynki zagubiły się
W swoim wzroście bez granic
Moje stopy chwytają puls
W celowym kroku

Wyczuwam możliwości
Odczuwam ból z powodu twardej rzeczywistości
Ostrość nastawiona na miasto

 

II

Obserwator o szerokim spojrzeniu
Opowiada o dawnym życiu
Zna historię Londynu
Szarozielone fale
W cienkim białym welonie
Mgły na ulicach Westminsteru
Niespełniona i zmęczona
Duma wciąż triumfuje
Żywa na ulicach miasta

Czy oni są nieświadomi
Tej wartości?
Wartości
Światła unikalnego
Na każdej miejskiej ulicy

Chodniki mogą tętnić
Olbrzymią energią
Lecz miasto jest spokojne
Na tym gwałtownym morzu

Wyczuwam możliwości
Odczuwam ból z powodu twardej rzeczywistości
Ostrość nastawiona na miasto

 


WITCH HUNT / POLOWANIE NA CZAROWNICE

(Część III trylogii "Strach")
 

Czarna noc
Bez księżyca
Powietrze gęste i nieruchome
Samozwańczy sędziowie gromadzą się
Na samotnym wzgórzu oświetlonym pochodniami

Rysy wykrzywione w migoczącym świetle
Twarze wykrzywione i groteskowe
Cichy i posępny w duszną noc
Tłum porusza się jak opętany przez demony
Spokojne sumienia, spokojni o swoje prawa
Przekonani że ich metody są najlepsze

Prawi powstaną
Z oczami rozpalonymi
Nienawiścią i złą wolą
Szaleńcy karmieni strachem i kłamstwami
Pobić, spalić i zabić

Mówią że są obcy którzy nam grożą
Wśród naszych imigrantów i niewierzących
Mówią że jest obcość, zbyt niebezpieczna
W naszych teatrach i na półkach księgarń
Że ci którzy wiedzą co dla nas najlepsze
Muszą powstać i ocalić nas przed nami samymi

Szybko osądzają
Szybko się złoszczą
Powoli rozumieją
Ignorancja, uprzedzenia i strach
Kroczą ramię w ramię

 


VITAL SIGNS / OZNAKI ŻYCIA


Niestabilne warunki
Symptom życia
W zmianie mentalności i otoczenia
Zaburzenie atmosferyczne
Gorączkowy przypływ
Ludzkich kontaktów i wymiany

Czysty impuls
Czasami nasze obwody kurczą się
Pod wpływem zewnętrznej interferencji
Sygnały krzyżują się
Równowaga zostaje zaburzona
Przez wewnętrzną niekoherencję

Zmęczony umysł tworzy nowe kształty
Każdy potrzebuje poprawiacza nastroju
Każdy potrzebuje odwrócenia polaryzacji
Każdy ma mieszane uczucia
Na temat funkcji i formy
Każdy musi odchylić się od normy

Uncja percepcji
Funt niejednoznaczności
Przetwarzanie informacji dwa razy wolniej
Pauza, przewinięcie, ponowne odtwarzanie
Rozgrzane kości pamięci
Przypadkowa próbka, zatrzymaj tą którą potrzebujesz

Porzuć fikcję
Faktem jest że tarcie
Zostanie zniesione jedynie przez upór
Porzuć warunki
Zachęcające dowody
Zamienią marzenia w egzystencję

Zmęczony umysł tworzy nowe kształty
Każdy potrzebuje łagodnego filtru
Każdy potrzebuje odwrócenia polaryzacji
Każdy ma mieszane uczucia
Na temat funkcji i formy
Każdy musi wznieść się ponad normę

 


Teksty: Neil Peart;  Tom Sawyer - Neil Peart & Pye Dubois


[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]