[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]


HEMISPHERES / PÓŁKULE


Cygnus X-1 Book II: Hemispheres (18:05)
I. Prelude (4:27)
II. Apollo: Bringer of Wisdom (2:36)
III. Dionysus: Bringer of Love (2:00)
IV. Armageddon: The Battle of Heart and Mind (2:55)
V. Cygnus: Bringer of Balance (5:01)
VI. The Sphere: A Kind of Dream (1:02)
Circumstances (3:41)
The Trees (4:46)
La Villa Strangiato (9:35)
(An Exercise in Self-Indulgence)
I. Buenos Nochas, Mein Froinds! (0:27)
II. To Sleep, Perchance to Dream ... (1:33)
III. Strangiato Theme (1:16)
IV. A Lerxst in Wonderland (2:27)
V. Monsters! (0:26)
VI. The Ghost of the Aragon (0:36)
VII. Danforth and Pape (1:41)
VIII. The Waltz of the Shreves (0:26)
IX. Never Turn Your Back on a Monster! (0:11)
X. Monsters! (Reprise) (0:14)
XI. Strangiato Theme (Reprise) (1:04)
XII. A Farewell to Things (0:15)
 
 
Hemispheres [16KB]

Wydany: Październik 1978
Mercury / Polygram
Produkcja: Rush & Terry Brown


CYGNUS X-1 BOOK II: HEMISPHERES
   / CYGNUS X-1 KSIĘGA II: PÓŁKULE


I. PRELUDE / PRELUDIUM

Gdy nasz znużony świat był młody
Rozpoczęła się starodawna walka
Bogowie Miłości i Rozumu
Pragnęli samodzielnie rządzić losem człowieka

Wojowali przez wieki
Lecz wciąż żadna z sił nie chciała ustąpić
Ludzie byli podzieleni
Każda dusza polem bitwy

 

II. APOLLO: BRINGER OF WISDOM / APOLLO PRZYNOSZĄCY MĄDROŚĆ

"Przynoszę prawdę i zrozumienie
Przynoszę rozum i mądrość
Cenne dary z którymi nic się nie może równać
Możemy zbudować cudowny świat
Mogę was wszystkich uświadomić
Znajdę dla was jedzenie i schronienie
Pokażę wam ogień który was ogrzeje
W niekończące się zimowe burze
Możecie żyć w godności i wygodzie
W świecie który będziecie zmieniać"

Ludzie byli uradowani
Wypatrując swej nagrody
Pospieszyli budować miasta
I dyskutować z mędrcami
Lecz pewnego dnia za ulicach zapadła cisza
Nie wiedzieli co się stało
Pęd do budowy tych wspaniałych rzeczy
Nie wydawał się tak silny
Mędrcy skonsultowali się ze sobą
I przekroczono Most Śmierci
W poszukiwaniu Dionizosa
Aby odnaleźć to co stracili

 

III. DIONYSUS: BRINGER OF LOVE / DIONIZOS PRZYNOSZĄCY MIŁOŚĆ

"Przynoszę wam miłość aby dać wam ukojenie
W ciemnościach nocy
W wiecznym świetle Serca
Musicie jedynie zaufać własnym uczuciom
Tylko miłość dobrze wami pokieruje
Przynoszę śmiech, przynoszę muzykę
Przynoszę radość i przynoszę łzy
Uciszę wasze pierwotne obawy
Zrzućcie te okowy rozsądku
A wasze więzienie zniknie"

Porzucono miasta
A lasy rozbrzmiewały pieśnią
Tańczyli i żyli jak bracia
Wiedzieli że miłość nie może być zła
Jedzenia i wina mieli w bród
I spali pod gwiazdami
Ludzie byli zadowoleni
A Bogowie obserwowali z góry
Lecz spadła na nich zima
Zastała ich nieprzygotowanych
Przynosząc wilki i głód w chłodzie
A serca ludzi napełniły się rozpaczą

 

IV. ARMAGEDDON: THE BATTLE OF HEART AND MIND
   / ARMAGEDON: BITWA SERCA Z UMYSŁEM

Wszechświat podzielił się
Gdy Serce starło się z Umysłem
Ludzie pozostali bez przewodnika
Przez wiele trudnych lat
W chmurze wątpliwości i obaw
Ich świat został przedarty na puste półkule

Niektórzy walczyli ze sobą, niektórzy nawzajem
Większość robiła to co inni
Zagubieni bez celu jak ich bracia
Ich serca były takie niejasne
A prawda nie mogła się ujawnić
Ich dusze zostały podzielone na oślepłe półkule

Niektórzy z tych co nie walczyli
Wyciągnęli na światło pradawne opowieści
Mój Rosynant pożeglował nocą
W swój ostatni lot
Na serce straszliwej mocy Cygnusa
Ustawiliśmy kurs
Wirując przez bezczasową przestrzeń
Do tego nieśmiertelnego miejsca

 

V. CYGNUS: BRINGER OF BALANCE / CYGNUS PRZYNOSZĄCY RÓWNOWAGĘ

Mam pamięć i świadomość
Lecz nie mam kształtu ani postaci
Jak duch pozbawiony ciała
Jestem martwy a zarazem nienarodzony
Wszedłem na Olimp
I opowiedziano mi pradawne baśnie
O mieście Nieśmiertelnych
Marmurowej bieli i najczystszego złota

Widzę bogów w zaciekłej bitwie na wysokościach
Pioruny na niebie
Nie mogę się poruszyć, nie mogę się ukryć
Czuję jak wzbiera we mnie cichy krzyk

Wtedy nagle chaos znikł
Zapadł bezruch, nagły pokój
Wojownicy usłyszeli mój cichy krzyk
Zadziwieni zaniechali walki

Apollo był zdumiony
Dionizos uważał mnie za szaleńca
Lecz posłuchali dalszego ciągu mojej opowieści
Zastanowili się i posmutnieli
Spojrzeli w dół z Olimpu
Na świat wątpliwości i strachu
Na jego powierzchnię przełamaną
Na żałosne półkule

Siedzieli przez chwilę w milczeniu
W końcu odwrócili się w moją stronę
"Będziemy zwać cię Cygnus
Będziesz bogiem Równowagi"

 

VI. THE SPHERE: A KIND OF DREAM / KULA: COŚ JAK MARZENIE

Możemy razem pójść naszą drogą
Jeśli nasze cele będą takie same
Możemy odejść samotnie wolni
Jeśli będziemy dążyć do czegoś innego
Niech rozbłyśnie prawda o miłości
Niech miłość prawdy jasno lśni
Wrażliwość uzbrojona w rozum i wolność
Serce i Umysł połączone
W jedną
Doskonałą
Kulę

 


CIRCUMSTANCES / OKOLICZNOŚCI


Samotny chłopiec z dala od domu
Niekończące się dachy domów za moim oknem
Czułem przygnębienie pustych pokojów
W deszczowe popołudnia
Czasami zmieszany
Czułem się zagubiony i rozczarowany
Niewinność dała mi pewność siebie
Abym mógł wystąpić przeciwko rzeczywistości

Wszyscy tacy sami, próbujemy swoich szans
Wyszydzani przez czas
Oszukiwani przez okoliczności
Plus ca change
Plus c'est la meme chose

Im bardziej rzeczy się zmieniają
Tym bardziej pozostają takie same

Teraz trochę zrozumiałem
Jedyny świat który widzimy
Rzeczy o których kiedyś marzyłem
Stały się rzeczywistością
Wewnątrz ścian które wciąż mnie otaczają
Nadal jestem taki sam
Jeszcze jeden poszukujący
Świata takiego jaki powinien być

Wszyscy tacy sami, próbujemy swoich szans
Wyszydzani przez czas
Oszukiwani przez okoliczności
Plus ca change
Plus c'est la meme chose

Im bardziej rzeczy się zmieniają
Tym bardziej pozostają takie same

 


THE TREES


Nie ma spokoju w lesie
Drzewa sprawiają problemy
Gdyż klony chcą więcej słońca
A dęby ignorują ich prośby

Problem wywołały klony
(I są przekonane że mają rację)
Twierdzą że dęby są zbyt rozłożyste
I zagrabiają całe światło
Lecz dęby nie podzielają ich odczuć
Gdyż są zadowolone z tego jakie są
I dziwią się czemu klony
Nie mogą być szczęśliwe w swoim cieniu

W lesie są problemy
Wszystkie stworzenia uciekły
Klony wrzeszczą: "przemoc!"
A dęby jedynie potrząsają głowami

Zatem klony utworzyły związek
I zażądały równych praw
"Dęby są zbyt chciwe
Zmusimy je by oddały nam światło"
Teraz nie ma już przemocy dębów
Gdyż wydano mądre prawo
I wszystkie drzewa są równane
Toporem
Siekierą
I piłą

 


LA VILLA STRANGIATO / DZIWACZNE MIASTO

(An Exercise in Self-Indulgence / Ćwiczenie w dogadzaniu sobie)
 

Utwór instrumentalny


I. BUENOS NOCHAS, MEIN FROINDS! / DOBRANOC, PRZYJACIELE!


II. TO SLEEP, PERCHANCE TO DREAM ... / SPAĆ, A MOŻE ŚNIĆ...


III. STRANGIATO THEME / DZIWACZNY TEMAT


IV. A LERXST IN WONDERLAND / LERXST W KRAINIE CZARÓW


V. MONSTERS! / POTWORY!


VI. THE GHOST OF THE ARAGON / DUCH ARAGONA


VII. DANFORTH AND PAPE / DANFORD I PAPE


VIII. THE WALTZ OF THE SHREVES / WALC SHREVESÓW


IX. NEVER TURN YOUR BACK ON A MONSTER!
   / NIGDY NIE ODWRACAJ SIĘ PLECAMI DO POTWORA!


X. MONSTERS! (REPRISE) / POTWORY! (REPRYZA)


XI. STRANGIATO THEME (REPRISE) / DZIWACZNY TEMAT (REPRYZA)


XII. A FAREWELL TO THINGS / POŻEGNANIE RZECZY


 

Teksty: Neil Peart


[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]