[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]


COUNTERPARTS / DUPLIKATY


Animate (6:03)
Stick It Out (4:30)
Cut To The Chase (4:48)
Nobody's Hero (4:54)
Between Sun And Moon (4:37)
Alien Shore (5:45)
The Speed Of Love (5:02)
Double Agent (4:51)
Leave That Thing Alone (4:05)
Cold Fire (4:26)
Everyday Glory (5:11)
 
 
Counterparts [11KB]

Wydany: 19.10.1993
Atlantic/Anthem
Produkcja: Rush & Peter Collins


ANIMATE / OŻYW MNIE


Spolaryzuj mnie
Uczul mnie
Skrytykuj mnie
Ucywilizuj mnie
Zrekompensuj mnie
Ożyw mnie
Skomplikuj mnie
Umoralnij mnie

Bogini w moim ogrodzie
Siostra w mojej duszy
Anioł w mojej zbroi
Aktorka w mojej roli
Córka demonicznej kochanki
Cesarzowa o ukrytej twarzy
Kapłanka pogańskiej matki
Starodawna królowa wewnętrznej przestrzeni

Spolaryzuj mnie
Uczul mnie
Skrytykuj mnie
Ucywilizuj mnie
Zrekompensuj mnie
Ożyw mnie
Skomplikuj mnie
Umoralnij mnie

Duch w mojej psyche
Dublerka w mojej roli
Odmieniec w moim wizerunku
Walczą o przejęcie kontroli
Mistrzyni mrocznej podświadomości
Syrena księżycowego morza
Córka wielkiej czarodziejki
Siostra chłopca we mnie

Spolaryzuj mnie
Uczul mnie
Skrytykuj mnie
Ucywilizuj mnie
Zrekompensuj mnie
Ożyw mnie
Skomplikuj mnie
Umoralnij mnie

Mój duplikat - moje niemądre serce
Człowiek musi nauczyć się rządzić swoją słabą stroną
Rozgrzewający bieg wypadków - szlachetny przyjaciel
Człowiek musi wybudować fortecę której będzie bronił

Tajemnicza twarz - dotyk łaski
Człowiek musi nauczyć się jak ustąpić trochę miejsca
Stan pokoju - cecha uległości
Człowiek musi nauczyć się jak delikatnie dominować

Spolaryzuj mnie
Uczul mnie
Skrytykuj mnie
Ucywilizuj mnie
Zrekompensuj mnie
Ożyw mnie
Skomplikuj mnie
Umoralnij mnie

 


STICK IT OUT / NIE DAJ SIĘ


Zaufaj swemu instynktowi
Jeśli jest bezpiecznie opanowany
Reakcje piorunujące
Muszą być przeprowadzane ostrożnie
Chwilowe uniesienie
Przekleństwo młodych
Wyrzuć z siebie gniew
Nie trzymaj języka za zębami

Nie daj się
Nie połykaj trucizny
Wypluj ją
Nie chowaj swojej dumy
Nie daj się
Nie tłum w sobie złości
Wyrzuć ją z siebie
Nie przełykaj kłamstw

Naturalne odbicie
Wychylenie wahadła
Być może jesteś zbyt skołowany
By zrobić co trzeba
Próba ognia
Ostateczny dowód
Chwilowy kryzys
Nie zatrzymuj prawdy

Nie daj się
Nie połykaj trucizny
Wypluj ją
Nie chowaj swojej dumy
Nie daj się
Nie tłum w sobie złości
Wyrzuć ją z siebie
Nie przełykaj kłamstw

Za każdym razem zanurzamy swoje reakcje
W sztucznym świetle
Za każdym razem nastawiamy ostrość
Aby błędne ruchy wydawały się dobre
Tak bardzo przyzwyczajasz się do oszustwa
Że robisz z siebie nerwowy wrak
Tak bardzo przyzwyczajasz się do ustępstw
Uciekając by ratować swój kark

Nie daj się
Nie połykaj trucizny
Wypluj ją
Nie chowaj swojej dumy
Nie daj się
Nie tłum w sobie złości
Wyrzuć ją z siebie
Nie przełykaj kłamstw
Nie daj się

 


CUT TO THE CHASE / PRZYCIĘTY NA WYMIAR


Ten ogień sam się rozpala
Lecz pali się niespokojnym płomieniem
Strzała na ruchomym celu
Łucznik musi być pewien swojego strzału
Ten silnik sam prowadzi
Lecz wybiera drogę pod górę
Kierunek na magnetyczną północ
Która przez cały czas oddala się
Nie możesz powstrzymać ruchu
Nie możesz powstrzymać ruchu
Nie możesz

Może masz rację
To tylko strata czasu
Myślę że to ryzyko które jestem gotów podjąć
Niebezpieczeństwo któremu jestem gotów stawić czoła
Przycięty na wymiar

Ta rakieta sama się odpala
I startuje w drogę ku gwiazdom
Kierowca na zatłoczonej autostradzie
Ścigający nieświadome tego samochody
To motor zachodniego świata
Rozkręcający się do oporu
Czysty jak pożądanie kochanków
Zły jak sen mordercy
Nie możesz powstrzymać ruchu
Nie możesz powstrzymać ruchu
Nie możesz

Może masz rację
To tylko strata czasu
Myślę że to ryzyko które jestem gotów podjąć
Niebezpieczeństwo któremu jestem gotów stawić czoła
Przycięty na wymiar

Jestem dość młody by nie dbać zbytnio
O to jak kiedyś było
Jestem dość młody by pamiętać o przyszłości
Przeszłość nie ma do mnie prawa
Jestem dość stary by nie dbać zbytnio
O to co o mnie myślisz
Lecz jestem dość młody by pamiętać o przyszłości
I o tym jak powinno być

Przycięty na wymiar
Może masz rację
To tylko strata czasu
Myślę że to ryzyko które jestem gotów podjąć
Niebezpieczeństwo któremu jestem gotów stawić czoła
Przycięty na wymiar
Co może zmienić jedna osoba
Przycięta na wymiar?

 


NOBODY'S HERO / NICZYJ BOHATER


Wiedziałem że był kochającym inaczej
Na jego przyjęciach byłem w normalnej mniejszości
To nigdy nie wydawało mi się zagrożeniem dla mojej męskości
On tylko przedstawił mi szerszą rzeczywistość
Z biegiem lat oddalaliśmy się od siebie
Gdy usłyszałem że odszedł
Poczułem cień na sercu
Lecz on nie jest niczyim bohaterem

Który ratuje tonące dziecko
Leczy wyniszczającą chorobę
Bohaterem który ląduje uszkodzony samolot
Rozwiązuje wielkie zagadki
Bohaterem - nie przystojnym aktorem
Grającym rolę bohatera
Bohaterem - nie zachwycającą dziewczyną
Która chętnie sprzedałaby swoją duszę
Gdyby ktoś chciał ją kupić
NICZYJ BOHATER

Nie poznałem dziewczyny, ale znałem jej rodziców
Całe ich życia zostały zniszczone przez brutalny koszmar
Próbują sobie poradzić, znieść agonię
Starają się zachować trochę wiary w dobroć ludzkości
Z biegiem lat oddalaliśmy się od siebie
Gdy usłyszałem że odeszła
Poczułem cień na sercu
Lecz ona nie jest niczyim bohaterem

Głosem rozsądku przeciwko wyjącej ciżbie
Bohaterem - dumnym ze swego celu
W pracy która nie daje nagrody
Bohaterem - nie mistrzowskim graczem
Który rozgrywa doskonałą partię
Bohaterem - nie czarującym chłopakiem
Chętnie sprzedającym swoje imię
Które każdy kupuje
NICZYJ BOHATER

Z biegiem lat oddalaliśmy się od siebie
Gdy usłyszałem że odszedłeś
Poczułem cień na sercu
Lecz on nie jest niczyim bohaterem

Który ratuje tonące dziecko
Leczy wyniszczającą chorobę
Bohaterem który ląduje uszkodzony samolot
Rozwiązuje wielkie zagadki
Bohaterem - nie przystojnym aktorem
Grającym rolę bohatera
Bohaterem - nie zachwycającą dziewczyną
Która chętnie sprzedałaby swoją duszę
Gdyby ktoś chciał ją kupić
NICZYJ BOHATER
BOHATER

 


BETWEEN SUN AND MOON / POMIĘDZY SŁOŃCEM A KSIĘŻYCEM


Jest takie jezioro pomiędzy słońcem a księżycem
O którym niewielu wie
W ciszy pomiędzy szeptem a krzykiem
Miejscu pomiędzy zastanowieniem a zwątpieniem

To wspaniałe miejsce
Lśniące twarzą w twarz
Te światła płonących stosów w zwierciadle nieba
Miejscu pomiędzy zastanowieniem a pytaniem dlaczego

Ach tak dla tak dla ach dla ach dla tak
Czemu słońce czemu słońce

Jest subtelna granica pomiędzy miłością a złudzeniem
Świetne miejsce do zbadania
Różnica pomiędzy aktorem a sztuką
Soczewki pomiędzy życzeniami a faktami

To wspaniałe miejsce na zawahanie się
Te światła płonących stosów w jeziorze nieba
Czas pomiędzy zastanowieniem a pytaniem dlaczego

Ach tak dla tak dla ach dla ach dla tak
Czemu słońce czemu słońce

Niektórzy muszą modlić się do słońca w samo południe
Inni wyć do księżyca w środku zimy
Narodzeni ponownie i ochrzczeni w chwili łaski
Potrzebujemy przerwy w pędzeniu przed siebie

To wspaniałe miejsce
Lśniące twarzą w twarz
Te światła płonących stosów w odbitym w lustrze niebie
Miejscu pomiędzy zastanowieniem a pytaniem dlaczego

Ach tak dla tak dla ach dla ach dla tak
Czemu słońce czemu słońce

 


ALIEN SHORE / OBCY BRZEG


Ty i ja różnimy się jednym chromosomem
Niewolnicy hormonów, ciała i duszy
Walcząc o to aby być szczęśliwym i wolnym
Pływając w prymitywnym morzu

Ty i ja musimy zanurkować pod powierzchnię
W świat czerwonego neonu i ultramaryny
Lśniące mosty na dnie oceanu
Sięgające obcego brzegu

Dla ciebie i dla mnie płeć nie oznacza współzawodnictwa
Dla ciebie i dla mnie płeć nie jest określeniem pracy
Dla ciebie i dla mnie - zgadzamy się

Ty i ja jesteśmy zmuszani do czucia się samotnym
Z powodu koloru i kultury, języka i rasy
To tylko wariacje na temat
Wyspy na znacznie większym strumieniu

Dla ciebie i dla mnie rasa nie oznacza współzawodnictwa
Dla ciebie i dla mnie rasa nie jest definicją
Dla ciebie i dla mnie - zgadzamy się
Osiągamy obcy brzeg

Ty i ja odrzucamy te ograniczone postawy
Łączymy się ze sobą jak rafa koralowa
Budując mosty na dnie oceanu
Sięgające obcego brzegu

Dla ciebie i dla mnie - utrzymujemy że te prawdy są oczywiste
Dla ciebie i dla mnie - wybralibyśmy się nawzajem na prezydenta
Dla ciebie i dla mnie - moglibyśmy się zgodzić
Lecz tacy już jesteśmy
Osiągamy obcy brzeg

 


THE SPEED OF LOVE / PRĘDKOŚĆ MIŁOŚCI


Miłość rodzi się wśród piorunów
Siła elektromagnetyczna
Rozpalona skóra i sztuczne ognie
Burza szalejąca na kursie
Jak siła natury
Miłość może zniknąć o świcie wraz z gwiazdami
Czasem musisz wytężyć wszystkie siły
Aby ją zatrzymać

Z prędkością miłości
Rozchodzi się promieniowanie
Z prędkością miłości
Moje serce wychodzi do ciebie

Miłość rodzi się wśród błysków słońca
Z dwóch magnetycznych biegunów
Unosi się ku większym wysokościom
Gdzie dwie połowy tworzą dwie całości
Jak siła natury
Miłość lśni w wielu postaciach
W jedną noc kąpiemy się w blasku
W inny dzień porywa nas burza

Z prędkością miłości
Nic nie zmienia się szybciej
Niż prędkość miłości
Moje serce wychodzi do ciebie

Nie musimy rozmawiać
Nie musimy nawet się dotykać
Czuję twoją obecność
W ciszy którą dzielimy
Trzeba iść dalej
Z prędkością miłości
Nic nie zmienia się szybciej
Niż prędkość miłości
Trzeba dalej lśnić
Z prędkością miłości

Z prędkością miłości
Nic nie zmienia się szybciej
Niż prędkość miłości
Moje serce wychodzi do ciebie

 


DOUBLE AGENT / PODWÓJNY AGENT


Gdzie wolałabyś być?
Gdziekolwiek, byle nie tutaj
Kiedy będzie właściwy czas?
Kiedykolwiek, byle nie teraz

Na krawędzi snu dryfowałem przez pół nocy
Zdenerwowany i niespokojny
Przytłoczony przez ciemność
Skrępowany i ciasno owinięty
Tak wiele decyzji, milion poprawek
Uchwyconych pomiędzy ciemnością a światłem...

Pustkowie wypełnione lustrami
Świat wypolerowanej stali
Koła zębate i żelazne łańcuchy
Obracają młyńskie koło
Uciekam pomiędzy cieniami
Niektóre z nich to zjawy, niektóre są prawdziwe

Gdzie wolałabyś być?
Gdziekolwiek, byle nie tutaj
Kiedy będzie właściwy czas?
Kiedykolwiek, byle nie teraz
Gdzie wolałabyś być?
Wiem że niepewność i obawa zniknęłyby
Gdziekolwiek, byle nie tutaj

Na krawędzi snu słyszałem głosy za drzwiami
Znane i bezimienne, znajome i bez twarzy
Moi aniołowie i moje demony w stanie wojny
Kto z nich przegra - zależy od mojego wyboru
Lub może od tego który głos zignoruję...

Pustkowie wypełnione lustrami
Ulice chłodnego pożądania
Moje cenne poczucie honoru
To tylko tarcza z zardzewiałego drutu
Opieram się chaosowi
I krzyżowi świętego ognia

Pustkowie wypełnione lustrami
Tak łatwe do oszukania
Moje cenne poczucie prawości
Jest czasami takie naiwne
Zatem to co sobie wyobrażam
Jest tym w co wierzę

Na krawędzi snu przebudziłem się w blasku słońca
Wypoczęty i bez obaw, ośmielony twoją bliskością
Wiedziałem który kierunek jest właściwy
Sprawa została rozpatrzona przez wewnętrzną ławę przysięgłych
Wybór pomiędzy ciemnością a światłem...

 


LEAVE THAT THING ALONE / ZOSTAW TO W SPOKOJU


Utwór instrumentalny

 


COLD FIRE / ZIMNY OGIEŃ


Było już dawno po północy
Gdy doszliśmy do bezwarunkowej miłości
Powiedziała: jasne, moje serce nie zna granic
Lecz nie nadużywaj mojej cierpliwości
Powiedziałem że skoro miłość jest taka ponadzmysłowa
To nie rozumiem tych ograniczeń
Odpowiedziała: nie rozczarowuj mnie
Wiesz jak skomplikowane są kobiety
Będę w pobliżu jeśli nie zawiedziesz mnie zbyt bardzo
Będę w pobliżu jeśli mnie nie zawiedziesz

Było tuż przed świtem
Gdy zaczęliśmy grać nasze tradycyjne role
Powiedziała: pewnie że będę twoim partnerem
Lecz nie stawiaj zbyt wielu żądań
Powiedziałem, że jeśli miłość ma takie warunki
To nie rozumiem czemu uwielbiasz te piosenki
Odpowiedziała: to nie jest miłosna piosenka
To nie jest kraina fantazji

Nie posuwaj się za daleko
Fosforyzująca fala na tropikalnym morzu to zimny ogień
Nie przekraczaj granicy
Wzór z księżycowego światła na podłodze sypialni to zimny ogień
Nie spraw mi zawodu
Płomień w sercu diamentu kupionego w lombardzie to zimny ogień
Nie niszcz czaru
Wyraz twoich oczu gdy odchodzisz w stronę drzwi to zimny ogień
Będę w pobliżu jeśli nie odepchniesz mnie zbyt daleko
Będę w pobliżu jeśli mnie nie odepchniesz

Miłość jest ślepa jeśli jesteś delikatny
Miłość może zamienić się w długie, zimne wypalanie

 


EVERYDAY GLORY / CODZIENNA CHWAŁA


W domu w którym nikt się nie śmieje
I nikt nie śpi
W domu w którym umiera miłość
I podkradają się cienie
Mała dziewczynka ukrywa się drżąc
Zatykając dłońmi uszy
Powstrzymując łzy aż zniknie ból

Mama mówi jakieś brzydkie słowa
Tatuś wali w ścianę
Później będą walczyć o swoją małą dziewczynkę
Teraz nic ich ona nie obchodzi
Nieważne co oni mówią
Nieważne co oni mówią
Nieważne co oni mówią
NIEWAŻNE CO ONI MÓWIĄ

Codzienni ludzie
Codzienny wstyd
Codzienne obietnice
Zestrzelone w płomieniach
Codzienny świt
Kolejna codzienna historia
Powstaje z popiołów
Blask codziennej chwały

W mieście w którym nikt się nie uśmiecha
I nikt nie ma marzeń
W mieście w którym desperacja
Doprowadza znudzonych do szaleństwa
Tylko jedna iskra przyzwoitości
Przeciwko bezgwiezdnej nocy
Jeden ognik nadziei i godności
Dziecko może pójść za światłem
Nieważne co oni mówią
Nieważne co oni mówią
Nieważne co oni mówią
NIEWAŻNE CO ONI MÓWIĄ

Codzienni ludzie
Codzienny wstyd
Codzienne obietnice
Zestrzelone w płomieniach
Codzienny świt
Kolejna codzienna historia
Powstaje z popiołów
Blask codziennej chwały

Gdy przyszłość wygląda czarno
To my musimy lśnić
Gdy nikt nad tym nie panuje
To my musimy wyznaczyć granicę
Choć żyjemy w czasach próby
To my musimy spróbować
Chociaż wiemy że czas ucieka
To my musimy pofrunąć
Nieważne co oni mówią
NIEWAŻNE CO ONI MÓWIĄ

 


Teksty: Neil Peart;  Between Sun and Moon - Peart & Dubois


[ Teksty oryginalne ]   [ Teksty utworów ]   [ Strona główna ]