KSIĄŻKA GOŚCI


Przejdź do strony: | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | następna strona >

Marek

e-mail

3.09.2002, godz. 13:19

Cześć,
Do odwiedzenia Waszej strony skłoniła mnie właśnie płyta "Vapor Trails", przy okazji gratulacje, wasza strona bardzo mi podoba i zawiera wszystko to, czego szukałem.
Moja "znajomość" z Rush zaczęła się w połowie lat siedemdziesiątych, czyli u zarania światowej kariery tego zespołu. W tych czasach głównie dzięki PR3 byliśmy z muzyką na bieżąco. Właśnie styl z pierwszych płyt przypadł mi najbardziej do gustu, muzyka o brzmieniu czysto gitarowym lub z niewielką pomocą syntezatorów. Później, kiedy w latach osiemdziesiątych styl Rush ewoluował w kierunku instrumentów klawiszowych płyta po płycie zaczęliśmy się od siebie oddalać. "Hemispheres" jest moją ulubioną pozycją tamtych czasów. "Vapor Trails" jest muzyką z lat siedemdziesiątych, wzbogaconą o ćwierć wieku ewolucji w muzyce, instrumentach i technice nagraniowej. Oczywiście muzycy też są bogatsi o doświadczenia tych lat, dlatego też "Vapor Trails" brzmi tak jak brzmi, a brzmi rewelacyjnie.
Na taką płytę czekałem długo, nie tylko u Rush. Jest to na pewno wydarzenie przynajmniej ostatnich kilku lat. Wokalne partie rozbudowane na głosy są super. Gitara, pozornie proste riffy zagrane dosyć oszczędnie, trafiają w sedno smakiem i wyważeniem. Bas z gitarą uzupełniają się znakomicie. Mimo pozornego natłoku i chaosu całość jest dla mnie przejrzysta
i spójna a linia melodyczna momentami w swojej prostocie piękna i porywająca. Co do perkusji, Neil gra poprawnie a chciało by się aby grał genialnie, jak kiedyś grywał.
Jakość samego nagrania jest dziwnie zła, początkowo zastanawiałem się nawet czy to nie wystąpiło tylko u mnie, ale okazało się, że inni są podobnego zdania.
Kończąc żartobliwie powiedziałbym: może próbując wrócić do muzyki z lat siedemdziesiątych udało im się także uzyskać jakość nagrania z tamtych lat, co wcale nie zmienia mojej oceny całości.
Pozdrowienia dla wszystkich fanów i sympatyków Rush.
Marek
marek@gammapolis.de

Jacek Kotula

e-mail

3.09.2002, godz. 11:41

Strony Rush Totem sš bardzo ciekawe.
W każdej wolnej chwili zaglšdam do nich

Muzykš zespołu Rush jestem zakochany od 20 lat, tzn. od pierwszego posłuchania płyty 2112.
Na płytę Vapor Trail bardzo czekałem, choć jestem nia rozczarowany, bo oczekiwałem bardziej czegoœ w stylu
Hemispheres czy Power Windows.

Bartek "Baryła" Konieczny

e-mail

30.08.2002, godz. 13:07

Wreszcie jakieś Vital Signs na tej stronie. Widziałem ją już 3 albo 4 lata temu i muszę przyznać, że mnie powaliła. Nie bajerkiem, nie designem, ale treścią. Natychmiast skopiowałem całą i do dziś korzystam z tekstów czy artykułów. A po latach... cóż, może być tylko lepiej. Pozdrawiam Grega i wszystkich Rushomaniaków. Jakby co - piszcie. Aha, jak tam Vapor...? :)

marekyyz

e-mail

30.08.2002, godz. 09:10

fajnie ze wogole jest strona poswiecona mojej ulubionej kapeli w jezyku polskim...ogolna ocena moja to 4.Do nastepnego razu...pozdrawiam...a moze by tak zorganizowac zlot fanow Rush...

Marcin


25.08.2002, godz. 13:31

Mam 20 lat, a muzyka rush fascynuje mnie od lat 10. Niektórzy powiedzą że to niemożliwe, taki gówniarz, co on mógł z tego zrozumieć? Ja po prostu, dzięki mojemu starszemu bratu, dorastałem do niej. Od najprostszych, przebojowych (lecz mimo to genialnych) Hold your fire i Signals, po 2112, Hemispheres czy ostatnie, Vapor trails. Muzyka Rush nie umrze nigdy. Jest kopalnią inspiracji (vide Dream Theater) i muzyczno-literackich pomysłów dla kapel które jeszcze nie istnieją. Ok, kończę. Pozdrawiam Rushomaniaków.

Waldemar Bury

e-mail

21.08.2002, godz. 01:07

Istnienie takiej strony jest czymś fantastycznym. Taśmy z Rush through time i Killers Iron Maiden wprowadziły mnie do świata z którego nie wyrosłem przez ostatnie 20 lat. Taśmy przegrałem od przyjaciela z LO w Dzierżoniowie(where you bound, friend). Po Moving Pictures Rush zbłądził kompletnie, a ja studiując i pracując nie śledziłem ich dalszych dokonań. Mea culpa...

toni

e-mail

20.08.2002, godz. 15:28

Pamiętam, jak na początku lat 80-tych uczyliśmy się razem z kumplem do jakiegoś egzaminu. Kiedy już mózgi nam się zlasowały dla uspokojenia duszy nastawiliśmy SIGNALS. Niestety dalej juz nie mogliśmy sie uczyć. Egzamin oblaliśmy, ale warto było. Potem kiedy razem się spotykaliśmy, po kolei słuchaliśmy z namaszczeniem całej dyskografii. Ostatnio tj. na początku czerwca br. byłem na pogrzebie tegoż kumpla. Miał 38 lat. Ja wróciłem do domu i słuchałem SIGNALS, a potem znowu całą dyskografię. Teraz jestem po urlopie i przy TEST FOR ECHO

squonk


12.08.2002, godz. 20:36

Zapraszam gorąco na Chat Tom Sawyer - poświęcony grupie RUSH. Codziennie po godz. 20:00

antoni tomczyk

e-mail
Strona internetowa

12.08.2002, godz. 18:41

RUSH is the best

Wojtek S Wozikx

e-mail
Strona internetowa

10.08.2002, godz. 03:13

Odlot! najciekawsza i najbardziej profesjonalna strona o RUSH ze wszystkich mi znanych !!!!!!!
Ide posluchac sobie MOVING...

Bart "Baryła" Konieczny

e-mail

9.08.2002, godz. 13:22

Strona jest wypasiona pod każdym względem. I nie ma na tej liście opinii innych. A Rush... no cóż. Cokolwiek bym tu nie napisał, pewnie już kiedyś zostało napisane. Najlepsza i najbardziej niedoceniona kapela świata. Słuchając "Moving Pictures" czy "Grace Under Pressure" do dziś lecą mi po twarzy wielkie łzy, mimo że wszystkich płyt słuchałem łącznie chyba z milion razy... AHA, świetny pomysł z tą listą dyskusyjną - niech się fani zbiorą w jednym miejscu. Pozdrawiam wszystkich fanów - GREG, DOSKONAŁY KAWAŁ ROBOTY. ...Any escape might help to smooth the unattractive truth...

vito

e-mail

8.08.2002, godz. 16:18

to był rok1977,palony na prędce Carmen w licealnym kiblu i kumpel którego już nie pamiętam,wyrecytował nazwiska muzyków i tajeniczą nazwę Rush.To był klucz który otworzył mi jedno z wielu drzwi do muzyki. Była taka moda, że gdy nagrywało się muzykę z radia ( i tylko z radia), zawsze było miejsce na nagranie tytułów , ich polskich znaczeń, czasami tłumaczeń tekstów, opinii o muzyce.Dzięki Panie Mann, Kaczkowski i inni!!! Jestem o to bogatszy.To było piękne!!!
To był również mój start w język angielski i w muzykę. Pózniej była pierwsza płyta przywieziona przez kogoś z rodziny z Anglii ( Signals), potem pierwsze zarobione pieniądze przez całe wakacje (ok.20DM) - kumpel przywiózł moje wymarzone Hemispheres, pózniej tłumaczenia tekstów w nieporadny sposób, pierwsza książka o Rush przywieziona z Kanady (Biblia na użytek mój i kumli) , potem.... po wielu latach mój 12 letni syn wyszukujący w mojej płytotece Moving Pictures....
Czasami moja żona zapyta mnie " a cóż z tym Twoim Rush'em???"
No cóż, tak samo jak w 1977 myślę wówczas o moim wówczas długowłosym kumplu z licealnego kibla - zaraziłeś mnie na długie lata najlepszą z chorób - mocno zakazna na którą nie ma lekarstw i jest nieuleczalna - Rush.

Wojtek S.


Strona internetowa

5.08.2002, godz. 10:33

Dla jednych muzyka jest tłem dla życia, dla innych życie to tło dla muzyki. Bez wątpienia opłacało pojawić się tu i teraz dla paru dźwięków tworzonych przez kilka zespołów. Rush jest jedną z tych kapel, które przestawiły zwrotnicę życia na tory, na które bez ich muzyki wjazd nie byłby możliwy. Chciałem napisać przystanek Rush ale nie jest to dobre określenie to prawdziwy ekspres mknący od początku lat 70. Warto dogonić i wsiąść - oczywiście w biegu bo przystanku ta muzyka nie zna.
Co powiedzieć o stronie? Wszystko co o Rush wiedzieć należy jest tu. Jestem pod wrażeniem ładu i składu strony. Tłumaczenia dają nowe spojrzenie na twórczość R. Teraz każdy może stwierdzić, że oprócz muzyki na płytach są teksy o niebanalnym ładunku. Strona godna kapeli. Widać spory talent autora. Gratuluję pomysłu na stronę i życzę dalszych sukcesów wirtualnych.
Pozdrówka dla wszystkich "ruszmenów".

toni

e-mail

2.08.2002, godz. 15:21

Zawsze zastanawiam się, jak trzech ludzi może dać tak niesamowitą ścianę dzwięku. Mam prawie 40 lat, ale ilekroć ich słucham "ciarki" mnie przechodzą. TO GENIALNA KAPELA!!!

Lisek

e-mail

27.07.2002, godz. 20:51

Strona jest super, ale nie może być inaczej skoro kapela o której traktuje jest najlepsza w Galaktyce.
Czy kiedys zobaczymy Rush w Polsce.
Ja widzialem ich tylko raz 10 lat temu w Niemczech i było to wielkie przeżycie!
Co zrobić żeby ich tu ściągnąc??????
PS
Bardzo dobrze, że strona powróciła do życia

Piotr Drzewek

e-mail

25.07.2002, godz. 16:41

Barzdo dobra strona.gratulacje

Rael

e-mail
Strona internetowa

24.07.2002, godz. 14:28

Dobra strona - dużo wiadomości i całkiem ładna.Dobre źródło informacji o Raszu :-)

kubuś fatalista

e-mail
Strona internetowa

23.07.2002, godz. 22:39

zycie jest piekne:)po smierci:(

miras

e-mail

20.07.2002, godz. 01:34

Dwa dni temu bylem na koncercie Rush w Toronto, gdzie mieszkam. Ponad 3 godziny muzyki, ktorej nie mozna zapomniec. Maja powrocic do Toronto pod koniec roku, wiec bede z Nimi jeszcze raz.

zator


19.07.2002, godz. 12:48

Świetna strona, jedna z niewielu w polskim internecie traktująca otym wspaniałym zespole. dzięki

 

Przejdź do strony: | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | następna strona >


Dodaj swój wpis

Powrót do strony głównej